Czy zastąpi Cię maszyna?

Lubisz swoją pracę? To świetnie. A czy sądzisz, że ktoś mógłby Cię zastąpić? Jeśli nie, to pamiętaj, że za jakiś czas na rynku pracy będziemy rywalizować nie tylko z innymi kandydatami, ale też z maszynami, które zautomatyzują wiele z dzisiejszych zawodów.

Wyścig z maszynami

Odkąd prowadzę ten blog (a nawet może już wcześniej) doskonale wiedziałem, że analiza danych to kierunek, którym warto się zajmować. Jest kilka argumentów, które można przytoczyć na potwierdzenie.

  1. Praca z danymi jest ciekawa i rozwijająca.
  2. Szczególnie ostatnio – daje dużą swobodę w wyborze miejsca i czasu pracy.
  3. Wynagrodzenie zachęca do poświęcenia chwili czasu na naukę lub nawet przebranżowienie się.

Ale to jeszcze nie koniec. Ostatnio wpadł mi do głowy kolejny argument, który może zmotywować tych jeszcze nieprzekonanych.

Zacznijmy jednak… od początku.

Ci dwaj mili Panowie poruszyli pewien ciekawy temat. Jeden z nich nazywa się Erik Brynjolfsson (po lewej), a drugi Andrew McAfee (po prawej). Wspomniani Panowie są ekonomistami na prestiżowej amerykanskiej uczelni i w 2011 roku piszą ciekawą książkę pt. „Race Against the Machine”, przetłumaczoną na polski jako „Wyścig z maszynami”. Tutaj znajdziesz książkę w niskiej cenie.

Co w niej znajdziemy? Mimo, że książka ma już 11 lat, co w dzisiejszym świecie oznacza lata świetlne, to pozostaje całkiem aktualna. Panowie Brynjolfsson i McAfee twierdzą, że znajdujemy się w początkowej fazie Wielkiej Przebudowy.

Wielka Przebudowa

Technologia wprost pędzi do przodu bijąc kolejne rekordy i ograniczenia. Pomyśl tylko o tym jak wyglądały pierwsze komputery, a jaką moc obliczeniową ma Twoja obecna komórka. Człowiek jednak nie rozwija się równie szybko i ma dość wyraźne fizyczne ograniczenia nie tak łatwe do przeskoczenia.

W związku z tym wiele naszych starych umiejętności i metod pozostaje w tyle. Przykładowo – kto dzisiaj potrafi pisać na maszynie do pisania? Co gorsza, wymagania, jakie stawiają pracownicy stają się coraz wyższe – dużo mówi się na przykład o skróceniu tygodnia pracy do 4 dni, wolne weekendy i wieczory to już standard. Przypomnę tylko, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej – 6 dniowy tydzień pracy po kilkanaście godzin dziennie już od wczesnych lat młodości. Możemy się teraz dziwić, ale jestem ciekawy jak naszą pracę ocenią z perspektywy kolejne pokolenia.

Jakie będą skutki Wielkie Przebudowy? 

Jakie będą dla nas skutki tej sytuacji? Według autorów książki pracodawcy będą coraz chętniej przydzielać dotychczasowej zadania nowym maszynom. Szczególnie czynności mało kreatywne i „odtwórcze” są w niedalekiej przyszłości zagrożone „przejęciem” przez maszyny.

Oczywiście jak zawsze Wielka Przebudowa to też szansa. Szansa dla tych, którzy będą potrafili odnaleźć się dobrze w nowej sytuacji. W książce wymienione zostały trzy grupy osób, którzy skorzystają na zmianach:

  • Supergwiazdy – najlepsi z najlepszych w swojej branży – jak wiadomo dla najlepszych specjalistów zawsze znajdzie się zajęcie, a taka osoba raczej nie musi szukać klientów, bo przychodzą do niej sami
  • Właściciele / inwestorzy – dzisiejszy świat jest o tyle ciekawy, że stosunkowo niewielkie inwestycje mogą przynosić za kilka lat praktycznie nieograniczone zwroty – wystarczy dobrze wybrać startup lub projekt we wczesnej fazie rozwoju (przykłady: inwestycja kilka lat temu w Twittera czy Bitcoina zrobiłaby z Ciebie milionera)
  • Pracownicy wysoko wykwalifikowani – w tym przypadku mamy na myśli osoby, które będą potrafiły korzystać z dobrodziejstw i siły supermaszyn, osoby, które będą „rozmawiać” językiem maszyn.

 Jak twierdzą Brynjolfsson i McAfee:

„(…) inteligentne narzędzia nie przeszkadzają nam odnosić sukces, przeciwnie, stanowią jego niezbędny warunek”.

Jak nie dać się zastąpić maszynie?

Ta ostatnia grupa jest osiągalna dla większości z nas. Wystarczy pozostawać na bieżąco z programami i technikami przetwarzania danych.

Pamiętajmy, że w przyszłości danych będzie tylko przybywać, a potrzebne będą osoby, które z tego potoku wydobędą wartościowe informacje. W cenie będą umiejętności analizy danych oraz przedstawiania kluczowych wniosków na podstawie danych. Wspominałem, że danych będzie przybywać. A tak właściwie „dużo danych” to znaczy ile? Według portalu Statista ilość danych rośnie w tempie wykładniczym a przez ostatnie 3 lata powstało blisko 60% wszystkich danych obecnie.

Ilość danych rośnie w zastraszającym tempie

Co ciekawe za kolejne 3 lata ilość danych podwoi się. Według szacunków na koniec 2022 roku na świecie będzie znajdować się 97 zetabajtów danych. Dla złapania skali 1 zetabajt = 10^21 bajtów (czyli mamy na świecie około 97 000 000 000 000 000 000 000 bajtów). To dużo….

Odpowiadając na pierwotne pytanie – czy zastąpi Cię maszyna? Pewnie nie tak szybko, ale musisz zadbać o siebie. O co konkretnie?

O to żeby być kreatywnym i dążyć do coraz lepszej znajomości danych i narzędzi. A jeśli chcesz pracować z danymi (co jest świetną okazją do nauki) to polecam przeglądać regularnie materiały, które udostępniam w formie newslettera. Jeśli chcesz małą próbkę tego jak wygląda taka wiadomość, to sprawdź ją TUTAJ.

Jak się zapisać? A na przykład za pomocą poniższego formularza:

 

Na zakończenie

Jest wiele powodów, dla których warto uczyć się o danych. W przyszłości ilość danych będzie się tylko zwiększać i to w tempie wykładniczym. Potrzebne będą więc osoby potrafiące “rozmawiać” z komputerami. Wielka Przebudowa sprawi, że czynności powtarzalne i niewymagające kreatywnego myślenia zostaną zautomatyzowane. W cenie będą więc umiejętności przetwarzania i analizy danych, ale także przedstawiania kluczowych obserwacji wynikających z danych.

Tyle na dzisiaj! 

Może Ci się spodobać...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *